• Wpisów: 4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 17:40
  • Licznik odwiedzin: 2 228 / 1913 dni
 
okiemkaro
 
Hej dziewczyny!;)

Dzisiaj dwa słowa o wypadaniu. Od kilku dni zauważyłam że coś za dużo tych włosków leci... Do 1 września używałam wcierki Jantar i było ok a teraz jakoś się sprawa pogarsza. Od poniedziałku sumiennie (bo wcześniej bywało różnie :P) wcieram Kozieradkę i zobaczymy co to da.

No i może powiem wam jak ja to widzę :) Jedną łyżeczkę ziarenek Kozieradki zalewam połową filiżanki wrzątku ok. 100-120 ml. Przykrywam talerzykiem i czekam ok 6-10 minut aż się zaparzy. Ziarenka opadają na dno i można wszystko przelać. Ja przelewam to do butelki z atomizerem, bo tak aplikuje się najłatwiej. Ogólnie zapach mi nie przypadł do gustu, kojarzy mi się z rosołem, ale nie jest też jakiś straszny i nie do wytrzymania ;) Kozę aplikuje ok. 3 godziny przed myciem, ale zdarza się, że wcieram ją też po myciu. Na moich włosach ten zapach się nie utrzymuje, tzn. kiedy wetrę ją ok 22-23 to rano nic nie czuję.Mam nadzieje, że zatrzyma to wypadanie... A może nawet przyspieszy porost?;)


I na koniec chciałam przeprosić za tą przerwę... Nie mam pojęcia dlaczego po prostu posty nie chciały się dodawać... Coś nie tak z pingerem chyba...

I jeszcze udało mi się zrobić dla was zdjęcie obecnego stanu moich włosów. Póki co nic specjalnego,wiem... Ale bardzo nad nimi pracuję, i to jak wyglądają teraz jest moim wielkim sukcesem bo było naprawdę ŹLE. I oczywiście cały czas zapuszczam, moje kochane włosy zaczęły rosnąć... <3
_MG_6221.JPG



Całuje i do następnego:*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego