• Wpisów:4
  • Średnio co: 303 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:40
  • Licznik odwiedzin:1 715 / 1519 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jestem, wracam i powracam!

Trochę mi to zajęło, jednak już przygotowałam dla Was wpis dotyczący wcierki Jantar.

Używałam jej od sierpnia na zasadzie-miesiąc-tydzień przerwy-miesiąc-tydzień przerwy. Moje obserwacje po 3 miesiącach:
*ogólne wzmocnienie włosów, są bardziej błyszczące
*zahamowanie wypadania, chociaż na początku było tego sporo, nie przestraszcie się Chodzi o to, że w czasie masażu wcierką pobudzamy mieszki włosowe do pracy i włosy, które są słabe i i tak by wypadły są "wypychane" przez nowe, mocne włoski. Skutek- kucyk jest chudziutki, jest to na pewno po części wina pory roku i jesiennego wypadania.. Jedyne co można zrobić to uzbroić się w cierpliwość i czekać aż baby hairs podrosną i kitka będzie gęstsza
*porost - jak najbardziej, jestem zachwycona, "na oko" około 6 cm! Jak na mnie to świetny wynik.
*nie podrażnia skalpu, wręcz łagodzi, bardzo przyjemnie

Podsumowując duży plus dla Jantara, i wcieram dalej póki nie uzyskam wymarzonej długości Spróbujcie same!




+ jutro wielki dzień, wybieram się do fryzjera na podcięcie! Postanowiłam coś zrobić z tymi latającymi na wszystkie strony piórkami... Mam nadzieje, że 3 cm to będą faktycznie 3 cm... Nie chce tracić tej wyhodowanej długości, ale z drugiej strony, lepiej podciąć i mieć estetyczne końcówki niż miotełkę... Trzymajcie kciuki i dajcie znać jak wasze jantarowe doświadczenia, pozdrawiam!
  • awatar cleina: na mnie niestety jantar nie zadziałał ale każdy włos jest inny plus moje włosy są bardzo oporne ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej dziewczyny!;-)

Dzisiaj dwa słowa o wypadaniu. Od kilku dni zauważyłam że coś za dużo tych włosków leci... Do 1 września używałam wcierki Jantar i było ok a teraz jakoś się sprawa pogarsza. Od poniedziałku sumiennie (bo wcześniej bywało różnie ) wcieram Kozieradkę i zobaczymy co to da.

No i może powiem wam jak ja to widzę Jedną łyżeczkę ziarenek Kozieradki zalewam połową filiżanki wrzątku ok. 100-120 ml. Przykrywam talerzykiem i czekam ok 6-10 minut aż się zaparzy. Ziarenka opadają na dno i można wszystko przelać. Ja przelewam to do butelki z atomizerem, bo tak aplikuje się najłatwiej. Ogólnie zapach mi nie przypadł do gustu, kojarzy mi się z rosołem, ale nie jest też jakiś straszny i nie do wytrzymania ;-) Kozę aplikuje ok. 3 godziny przed myciem, ale zdarza się, że wcieram ją też po myciu. Na moich włosach ten zapach się nie utrzymuje, tzn. kiedy wetrę ją ok 22-23 to rano nic nie czuję.Mam nadzieje, że zatrzyma to wypadanie... A może nawet przyspieszy porost?;-)


I na koniec chciałam przeprosić za tą przerwę... Nie mam pojęcia dlaczego po prostu posty nie chciały się dodawać... Coś nie tak z pingerem chyba...

I jeszcze udało mi się zrobić dla was zdjęcie obecnego stanu moich włosów. Póki co nic specjalnego,wiem... Ale bardzo nad nimi pracuję, i to jak wyglądają teraz jest moim wielkim sukcesem bo było naprawdę ŹLE. I oczywiście cały czas zapuszczam, moje kochane włosy zaczęły rosnąć... <3


Całuje i do następnego
  • awatar LENKA22: Muszę spróbować :-) pozdrawiam i zapraszam do mnie :-)
  • awatar cleina: używam kozieradke już od tygodnia :D mam nadzieje,że nam pomoże ! Też mam problem z wypadaniem a do tego marze o długich włosach :D
  • awatar Karo o włosach: @Niebieskooka2706: myślę, że nie zaszkodzi, powodzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej dziewczyny, dzięki za ciepłe przyjęcie ;-)

Pomyślałam, że zrobię taką serię jak w tytule "dwa słowa o...." w której napiszę te "dwa słowa" o tych produktach których listę macie niżej.

Więc na pierwszy ogień pójdzie Tangle Teezer, bo było jakieś pytanie w komentarzach co to. Droga Pięknooka, nie ma głupich pytań!;-) Więc pytajcie śmiało, zawsze będę się starała w miarę mojej wiedzy odpowiedzieć.

Co to Tangle Teezer? To nic innego jak szczotka do włosów o dosyć zawrotnej cenie, bo aż ok. 35-40 zł. Sporo jak na kawałek plastiku. Ale to w pełni adekwatna suma, bo cena przekłada się na jakość bez dwóch zdań!
Co mówi nam producent?

"Szczotka eliminuje sploty i węzły, minimalizując łamanie, rozdwajanie i uszkodzenia spowodowane złym traktowaniem. Jest to idealne rozwiązanie dla każdego rodzaju włosów.Zalecana jest dla niezdrowych, zniszczonych koloryzacją włosów, przedłużanych włosów, splątanych a także dla dzieci, które nie lubią uczucia `ciągnięcia` podczas rozczesywania. "

Moje spostrzeżenia.

Jak najbardziej na jeden wielki +!
Zakupiłam ją stosunkowo niedawno bo pod koniec lipca, więc używam jej już prawie miesiąc. Co mogę powiedzieć? No cudo! Mnie zachwyciła od pierwszego czesania. Nie szarpie, naprawdę nie szarpie, nie ciągnie, nie wyrywa. Po jakimś +/- tygodniu zauważyłam mniej włosów na szczotce, bo po prostu przestałam je wyrywać podczas czesania. Używam jej też kiedy nakładam odżywkę b/s, TT bardzo delikatnie rozczesuje i na chwilę obecną po takim zabiegu w ząbkach zostaje ok. 5-8 włosów co jak na mnie jest świetnym wynikiem.

Włosy stały się wyraźnie gładsze i lśniące.Oprócz czesania możemy używać TT do masażu głowy. Ja np. kiedy wcieram jakąś wcierkę robię to opuszkami palców przez ok. 10 min delikatnie masując, a potem przez 5 minut masuję głowę TT. Można się od tego uzależnić, naprawdę!;-) Szczotka nie elektryzuje włosów, zobaczymy jak to się sprawdzi zimą kiedy to gorące, suche powietrze z kaloryferów będzie wszechobecne. Dobrze leży w dłoni. Jestem posiadaczką wersji "Salon Elite" która ma nieco inny kształt niż "The Original" i w przeciwieństwie do swojej starszej siostry osoby leworęczne nie będą miały problemu z dobrym ułożeniem w dłoni wersji Elite. Dostępna w szeeeeeeeerokiej gamie kolorów co jest może średnio istotne ale jak najbardziej na + ;-)

Minusem jest chyba tylko to, że nie możemy jej ze sobą zabierać w podróż czy do torebki bo ząbki się powyginają. Nie powinno się też stawiać szczotki na ząbkach. Kładziemy ją więc ząbkami w górę co sprawia, że kurz będzie bardziej osiadał.Czyszczenie jest bardzo proste i szybkie, wystarczy letnia woda, kropla szamponu i miękka szczoteczka np. do zębów. Delikatnie i skutecznie możemy w ten sposób wymyć przestrzenie między zębami.


Aktualnie myślę nad zakupem wersji kompaktowej z nakładką na ząbki. TT na pewno przyda się na co dzień w torebce. Kompakt jest oczywiście mniejszy, ale niestety droższy. Zapłacimy za niego ok 48 zł. Mimo wszystko myślę, że warto się skusić. ;-) Moją Tangle Teezer zakupiłam na Allegro od użytkownika TOP-HAIR który w ofercie miał tylko TT i 100% pozytywnych komentarzy więc nie bałam się, że dostanę jakąś podróbkę To chyba tyle z mojej strony, zostawiam Wam na dole link do strony producenta i polecam Wam Tangle Teezer z całego serca!


http://www.tangleteezer.com/index.php

http://allegro.pl/my_page.php?uid=25863856 Solidny allegrowicz godny polecenia!


Ps. to moje pierwsze próby blogowania i recenzowania więc z góry przepraszam za wszelkie błędy i niedociągnięcia ;-)

  • awatar Bayorka: mam ją i rowniez ten sam kolor;d kupilam stosunkowo nie dawno i na poczatku ciezko jej sie nauczyc ją trzymac:D tak jak ty mysle o wersji kompaktowej bo chcialabym miec ja zawsze przy sobie;D
  • awatar Karolina's Place: Już kilka razy myślałam nad jej zakupem, ale stwierdziłam, że nie ma takiej potrzeby iż nie mam problemu z splotami, węzłami, łamaniem czy rozdwajaniem :)
  • awatar niekochananat: mam obie warsje tzn "Salon Elite" i "The Orginal". Starsza wersja jest już zniszczona a ząbki "brudne" i powyginane pomimo że obchodzę się z nią delikatnie i często ją myje. też zauważyłaś że wydaje taki dziwny dźwięk podczas czesania? zastanawiam się czy to nie pogarsza stanu końcówek.. aczkolwiek jest mistrzem w rozczesywaniu i też planuje zakup wersji kompaktowej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Po co komu kolejny blog o włosach?

Dla mojej przyjemności Jestem absolutną włosomaniaczką i takie pisanie sprawia mi ogromną przyjemność. Pewnie nic odkrywczego nie wniosę w ten włosowy świat, ale może komuś się spodoba moja paplanina.. ;-) Bo o włosach to ja mogę bez przerwy. Dziś chciałam zrobić tylko spis produktów których obecnie używam częściej bądź od wielkiego dzwonu...

*SZAMPONY*

Oczyszczające
~Ziaja szampon figowy do włosów normalnych
~Ziaja szampon aloesowy do włosów suchych
~Avon Advance Techniques z Marokańskim Olejem Arganowym (od wielkiego dzwonu.. )

Na co dzień
~Babydream fur Mama, Wohlfuhl-Bad (Balsam do kąpieli)
~Nivea Baby, szampon nadający połysk

*ODŻYWKI*

d/s
~Syoss Repair jako pierwsze "O" w OMO, próbuje ją wykończyć i prawie mi się udaje...
~Alterra Granat i Aloes
~Aussie Mega Instant Conditioner z ekstraktem z rośliny zwanej "kangurzą łapą" Kupiona raczej z ciekawości, bo skład... "taki se" alkohole, sylikony... mimo to jednak całość na "+" ale dziś nie o tym.

b/s
~Joanna Naturia z pokrzywą i zieloną herbatą
~Joanna Serum Rzepa na końce
~Ziaja Intensywna Odbudowa

*MASKI*

A właściwie maska...
~Henna Treatment Wax odżywcza maska do włosów Natural Classic

*OLEJE*
~Vatika Dabur olej kokosowy
~Khadi
~Olej łopianowy ze skrzypem Green Pharmacy
~"Płynne Złoto Maroka" czyli Argan o działaniu lepszym na skórę niż włosy.. ;-)

*WCIERKI*
~Jantar
~Kozieradka

*PŁUKANKI*
~z herbatki pokrzywowej 100% (jeśli pamiętam by zaparzyć przed myciem... )

*OD WEWNĄTRZ*
~herbatka z pokrzywy 100% 2x dziennie kubek

*OD ZEWNĄTRZ*
~Tangle Teezer, oczywiście....



Tak mniej więcej to wygląda, chciałabym tu z Wami się dzielić moimi spostrzeżeniami o tych produktach jaki i o tych które dopiero mi polecicie lub sama je odkryje ;-) Mam nadzieję, że Wam się spodoba i może dowiecie się czegoś nowego. A najbardziej liczę na to, że to ja dowiem się czegoś od Was ;-)